Codziennie patrzę na piękne kobiety, ich styl życia,
ubierania się. Te piękne zdjęcia pełne bieli i czerni i złota. To wszystko jest
takie błyszczące. Takie zapierające dech w piersiach, inspirujące. Zdjęcia te
przedstawiają osoby, rzeczy, które są dla mnie czymś niesamowitym a dla kogoś
innego dniem powszednim.
Codziennie również dokładam kilka rzeczy do mojej wishlisty.
A rośnie ona naprawdę w zastraszającym tempie. Szkoda tylko, że moje fundusze
nie rosną tak szybko jak rośnie ilość przedmiotów, które pragnę mieć. Ale choć
podoba mi się wiele rzeczy i wpisuję je na listę, to nie są one niezbędne. Jest
teraz na nie moda i dlatego tak bardzo mi się one podobają, ale zanim je kupię
może przejdzie mi ochota.
Część rzeczy na liście jest niezmienna od kilkunastu tygodni
a nawet miesięcy. I do takich rzeczy należy np. zegarek by Daniel Wellington
<KILK> (ale to jest marzenie ściętej głowy). Odkąd prowadzę bloga, to
podoba mi się ten zegarek i wzdycham do niego. Niestety jego cena jest jak na
razie dla mnie przytłaczająca. Na szczęście z pomocą przyszła mi firma OTIÉN.
W swoim asortymencie mają wiele różnorodnych zegarków,
bransoletek, kolczyków czy wisiorków. Ostatnio jednak przeglądając ich stronę
znalazłam zegarek, który może nie do końca wygląda jak DW, ale również wygląda
klasycznie (Zegarek damski klasyczny, kobiecy OTIÉN <KLIK>). I co najważniejsze kosztuje 59,90 złotych.
Zegarek ten ma klasyczną białą tarczę i otoczony jest
kopertą z stali, która jest w kolorze jasnego złota. Złoty kolor znajduje się
również na tarczy w oznaczeniach godzin oraz wskazówek a na godzinie dwunastej
możemy zauważyć cyrkonię. Na tarczy jest również napis Geneva, napisany ozdobną
czcionką. Do tej tarczy przyczepiony jest czarny pasek wykonany z tworzywa
sztucznego. Zegarek jest średniego
rozmiaru. Szerokość koperty ma 4,2 cm a jego długość wynosi 24 cm. Jest dość lekki
i przyjemnie się go nosi. Pasuje do każdego rodzaju stroju i ostatnio bardzo
często go noszę.
ZAPRASZAM serdecznie do lajkowania FanPage'a, obserwowania na Instagramie i Snapchatcie (@kidagasz "Asssiek"), będzie mi również miło jak docenicie moją pracę zostawiając po sobie jakiś znak np w formie komentarza, albo obserwacji :) Jest mi również niezmiernie miło, że wczoraj wpadło mi 25.000 wyświetleń na blogu. Dziękuję Wam bardzo, bo to Wasza zasługa <3.